Cookies disclaimer

Our site saves small pieces of text information (cookies) on your device in order to deliver better content and for statistical purposes. You can disable the usage of cookies by changing the settings of your browser. By browsing our website without changing the browser settings you grant us permission to store that information on your device.

I agree

Felieton #6

published: 1 year, 1 month ago by vukko
Views: 1926

Trochę mnie nie było, ale obiecałem, że w weekend wydam jeszcze kolejny numer Felietonu i słowa niniejszym dotrzymuje. Aż musiałem sprawdzić o czym poprzednio pisałem - trwały Mistrzostwa Świata w Heroes 3, ludzie czekali na Factory i nie wierzyli, że się doczekają... Poprzednie wydanie felietonu było tak dawno temu, że w międzyczasie zdążyło wybuchnąć kilka wojen, wszystkich nas zdążyła zastąpić sztuczna inteligencja, pojawił się Gongwazy i zaanektował podia turniejowe, a Gumis w tym czasie zakończył karierę gracza i streamera 21 razy (w tym 3 razy bezpowrotnie!). No i teraz sprawa wygląda tak, że to miał być felieton pożegnalny, wypaliłem się. Przygotowałem nawet genialny tytuł nad którym myślałem 3 lata 'Powrót i adieu'. Szkopuł w tym, że nie chcę żegnać się jak Gumiś - czy jak przyjdą długie zimowe wieczory to wrócę do pomagania przy organizacji turniejów i chachmęcenia przy scenie turniejowej w naszej ulubionej grze w konie (czy tam w konia, bo część z nas gra tylko w jednego)? No i klasycznie - będzie krótko i treściwie, bez zbędnej warstwy literackiej... Kogo ja oszukuje - w myśl Against Modern Media i otaczającego nas chłamu tik tokowego, shortsów i rolek... Kalendarium turniejowe na sto slajdów, bardzo proszę. Podcast, który trwa 3 godziny, bardzo proszę. Za długi wywiad z prekursorem ekspertów czatowych i współtwórcą h3gg, bardzo proszę!



SŁOWEM WSTĘPU



Kiedyś gdzieś wyczytałem, że zabawę warto zawsze kończyć w jej najlepszym momencie, a nie jak już wszyscy są zmęczeni. Dzięki temu pozostawia się dobre wrażenie i samemu zachowuje niepohamowaną chęć powrotu do tej rozrywki kolejnego dnia. Czuję, że przed nami fantastyczny czas, jeśli chodzi o turnieje.

Felieton ten powstaje z kilku względów. Po pierwsze z bliżej nieokreślonych powodów zrobiłem Kalendarium turniejowe i chciałem się nim z wami podzielić. Po drugie pomyślałem, że fajnie by było porozmawiać z heroesowymi dinozaurami o rozwoju sceny turniejowej i powstał podcast. Po trzecie zrobiłem wywiad z Kicferkiem - i to wszystko znajdziecie w tym felietonie. Wersja pisana będzie tym razem jednak uboższa i krótsza, bo przerwa pomiędzy felietonami była zbyt długa i przygniata natłok informacji. Niby nic się w tym community dla emerytów nie dzieje, niby gra w hirki trwa wieczność, a patrząc z perspektywy trzech i pół roku to... no ludzie... jak to zapierdala! Wielkie turnieje, nowe zamki w grze, nowe szablony, nowi gracze na topowym poziomie, ciekawe współprace, dedykowane wydania czasopism branżowych... Mamy za sobą Mistrzostwa Świata z bardzo dobrze zorganizowanym finałem na żywo - jeszcze przez poprzednią ekipę h3gg, a co było potem?



TURNIEJE



PUCHAR POLSKI - po Mistrzostwach Świata mieliśmy Puchar Polski - turniej, który od początku wpadł w rytm losowych zawirowań losu - miała być kontynuacja Mistrzostw Świata, ale świat nam bliski zwariował, wybuchła wojna, a wraz z nią scena wschodnia... No i co teraz? Trzeba było zrobić coś tylko na naszym lokalnym podwórku... Mistrzostwa - może lepiej nie, z szacunku do pamięci o tym przełomowym wydarzeniu, nie byliśmy gotowi. A więc puchar, Puchar Polski! Nie zmienia to faktu, że był to turniej z dużym rozmachem, okraszony na wstępie ostatnią Wielką Dramą, a zakończony na hali Expo we Wrocławiu przy współpracy z CD-Action. Skoro to czytacie to znaczy, że siedzicie razem ze mną w tej niszy po uszy, więc kojarzycie przebieg imprezy. W finale grał gracz objawienie Gongwazy z Odellem, a miejsce drugie zajął... Cruzen. To nawet nie jest żart - ot tak, po ludzku - Cruzen nie mógł grać w finale, więc finał odbył się jednocześnie o miejsce pierwsze jak i trzecie... Było intensywnie i wyrównanie, ostatecznie Gongwazy pokonał Odelle'a 2:1, gra ciągnęła się bez końca. Panowie grali, grali i grali. Po 20 godzinach szachowania się koniami zastanawiano się czy zawodników nie podłączyć do kroplówki. Widzowie obgryzali paznokcie z emocji, a organizatorzy Expo obgryzali paznokcie z uzasadnionych obaw, że ten finał nigdy się nie zakończy i nie uda się stamtąd wyprosić naszej ekipy. Niewiele zabrakło, a przejęlibyśmy ten obiekt w ramach zasiedzenia w dobrej wierze... Światła przygasły, bo techniczni zaczęli je wyłączać, wysłano eskadry sprzątaczek, które starały się nas przepędzić mopami. Organizatorzy chodzili w kółko, zerkając na zegarki i wymieniając niespokojne spojrzenia. Na zewnątrz zaczynało już świtać, a kiedy przez szyby Expo wpadły pierwsze promienie wrocławskiego słońca... wtedy padło upragnione “GG”.


pucharPolski

MISTRZOSTWA XXV-LECIA - kolejny turniej gigant. Powstający już w czasach boomu na rozgrywki jednym bohaterem. Przed startem dużo rozmawiano z graczami, miał to być eksperyment czy świat one-hero można połączyć z Heroesami normalnymi klasycznymi. Mam ambiwalentne odczucia. Niby udało się zebrać różne grupy graczy, jedna i druga strona miała nieprzyjemność przyjemność spróbować czegoś spoza swojej bańki. Mi natomiast z bańki turniej ten wybił organizowanie dużych wydarzeń dla obu tych zbiorów graczy. Zdaje się, że to zbiory, które prawie nie mają części wspólnej. Żeby to nie brzmiało źle - moim zdaniem próbę należało wykonać, a cały turniej wyszedł świetnie. Po prostu próbuję się tutaj podzielić czymś innym niż sam opis turnieju, bo skoro to czytacie... to jesteście na bieżąco ze światkiem gier kompetytywnych w H3. Jedyne co mogę tu sprzedać to takie smaczki i dyskusje z kuluarów. Z punktu widzenia organizatora - to niemiłosiernie wymęczył nas ten turniej, dużo było przy nim pracy - poczynając od samych przygotowań i konsultacji, przez turniej rozgrzewkowy, aż po sam finał na żywo w jakże komfortowych warunkach w Kinguin w Gdańsku. Cały 2024 rok mnie wypalił, czułem jakbym zdobył jakiś szczyt w klapkach, będąc zupełnie nieprzygotowanym. Turniej wspaniały, tylko zwycięzca... Pumba. Dla niezaznajomionych z tematem - okazało się, że Pumba, który w finale pokonał Gongwazego 2:0, Pumba, który jest dobrym graczem i który zawsze podejmował ekstremalnie ryzykowne decyzje - Pumba w drodze do finału oszukiwał. Podglądał mapy swoich oponentów, łamiąc lub zgadując hasła. Coż za przypadek, że ta piąta konsa 2-4 z rzędu, w którą wchodził w ciemno okazała się znowu robialnym rozmiarem! Pierwszy raz w historii mieliśmy potwierdzenie bezpośrednio z lobby, a analiza jego gier prowadzących do finału przez członków h3gg też nie pozostawiła złudzeń... No nic, szkoda, taki fajny chłopak był. Z plusów całej sytuacji to między innymi dzięki temu wprowadzono lepsze zabezpieczenia na lobby pod kątem łamania/zgadywania haseł przeciwników. Jako, że nie planuje wielu akapitów w tym wydaniu felietonu to myślę, że tutaj jest ideale miejsce na pochwalenie staffu lobby, który przygotował na oszustów pułapkę, zbierał dane przez kilka miesięcy i cierpliwe czekał. Na jesieni w minor fixes and changes wprowadzono funkcjonalność, która pozwalała zweryfikować czy ktoś otwiera rozgrywaną grę wtedy kiedy nie powinien. No i na początku roku wpadło kilka znanych nicków - w tym Pumba i zawrzało na Polskiej scenie. Wpadł też Religos, czyli bożyszcze wschodniej sceny Jebusowców, chyba był nawet czempionem Heroes Hub - czyli studia organizującego turnieje profesjonalnie. Tam to dopiero zawrzało!



pucharPolski

POZOSTAŁE TURNIEJE - o turniejach, które miały miejsce od poprzedniego wydania felietonu nie będę pisał, bo mi się nie chce nikt tego nie będzie chciał czytać. Obecnie nasza społeczność żyje finałem King of h3dm (Dawidu vs Gongwazy), startem trzeciej edycji Taste of Haste i jakże pięknym i równie niszowym Exotic Tournament - być może jednym z ostatnich turniejów gdzie można zagrać Diamonda, m-kę i Anarchię. Z ostatnich wydarzeń na uwagę zasługuje też liga Jebusa - God Bless RNG - udało się zainteresować wielu graczy z całego świata, także takich spoza naszej standardowej bańki. Niedawno zakończyła się druga edycja Mad Lm (Dark Pepega pokonał w finale Dawidu91) - jednego z dosłownie 3 turniejów niejebusowych z kiedyś tętniącej życiem sceny wschodniej... Tak, od trzech i pół roku scena wschodnia wydała tylko 3 turnieje (Oldmen Cup, Ludoman Cup, Mad LM), które nie kręciły się wokół Jebusa - czy to jest dla nas przestroga przed komercjalizacją i profesjonalizacją sceny? Wracając do Mad LM - turniej fajny, bardzo restrykcyjny pod kątem terminów, kupa forsy w tym pomogła. Jedyny mankament to finał BO1 - prawdopodobnie wyniknęło to z umowy transmisji finału wydarzenia na profesjonalnej platformie Heroes Hub. Nie można było meczów przełożyć na ostatnią chwilę. Jeśli istnieje ktoś kto tutaj jest, ale sceny za bardzo nie śledzi to od czasu ostatniego felietonu MSStudio, którego turnieje kiedyś opisywałem zdążyło przestać istnieć, a powstał Heroes Hub przejmując prym. Felietonu nie było tak długo, że MSStudio ostatnio zmartwychwstało... Wtedy grali Jebusy, teraz grają Jebusy, a w zastępstwie jak ich nie było Heroes Hub robiło Jebusy.

Turniejów była cała masa, coś dla każdego. Od Mistrzostw Świata na łamach h3gg odbyło się kilkadziesiąt turniejów, dziś h3gg jest tym czym przez lata było HeroesWorld - głównym hubem turniejowym. Powstały i są rozgrywane cyklicznie takie inicjatywy jak Mirror Casino, XL+You, Taste of Haste, Puchar Zdobywców Pucharów - takie sportowe podsumowanie roku, prestiż, zabawa tylko dla wybranych, do tego dorzucić gale z rozdawaniem nagród i tytułów na wzór Gali Mistrzów Sportu i będę zadowolony. Oprócz powyższych całe zatrzęsienie innych turniejów, ostatnio do gry weszły też ligi przyciągające wielu graczy. Dla mnie wymienione turnieje to esencja tej sceny – może niszowe, może hermetyczne, ale właśnie na tych wydarzeniach opiera się mój osobisty fundament Heroesowego świata. Takie wydarzenia nadają rytm naszej zwariowanej pasji. Nie wszyscy się z tym zgodzą, ale wielkie turnieje - te medialne - wiecie, takie jak Mistrzostwa Polski, Puchar Polski, Mistrzostwa Świata i tym podobne mają na celu zaciekawienie nowych odbiorców, pozyskanie potencjalnie nowych graczy i widzów, ewentualnie zachęcenie do powrotu emerytowanych zawodników... Bez tego byłoby nas tutaj coraz mniej, a w końcu za mało. Potrzebna jest świeża krew, a drobnymi inicjatywami nie da się dotrzeć do potencjalnego narybku. W ramach wielkiego turnieju równie ważne jest zapewnienie widowiskowości jak wyłonienie najmocniejszego z graczy. Czasami te dwa założenia muszą szukać kompromisów...

Dla mnie obecnie fundamentem są wspomniane wcześniej Mirror Casino, Xl+You, Taste of Haste i oczywiście Liga Heroes - kochane, nieśmiertelne LH - z trwającym jubileuszowym sezonem dziesiątym - stronka przeszła przebudowę i się trochę zmieniła! A sama liga? Cóż, po kilku sezonach chudszych – gdzie brakowało zarówno aktywności, jak i zaangażowania czołówki – przyszły lata grubsze (pozdrawiam Wrzosoklatesa), w końcu coś drgnęło. Sezon X tchnął nowe życie, wreszcie czuć ten ligowy puls. O tym jak blisko dna był IX sezon Ligi Heroes świadczy jego ówczesny triumfator! (Ziemian) Także jak dawno tam nie zaglądaliście to warto rzucić okiem. Z kronikarskiego obowiązku wypada mi jeszcze wspomnieć o Golden Goose, o Memory Lane... ale nie chce mi się męczyć - one hero to nie mój świat - natomiast osobom w tej gałęzi gry w jednego konia kibicuję i wspieram w rozwoju. Gry trwają ułamek tego co standardowa gra, są dynamiczne - rozumiem popularność i chytrze liczę też na to, że wśród tej grupy nowych graczy zaczynających od gry jednym bohaterem znajdą się osoby, którym to przestanie wystarczać i przeskoczą na wyższy poziom strategi, odpalą h3dmkę, szóstkę... Nie rozpiszę się o tym trybie, bo po prostu nie czuję się kompetenty, aby coś o tych turniejach opowiedzieć. Chociaż nawet taki ignorant jak ja zauważył jak wspaniale zorganizowany był turniej Golden Goose, jak fajne i częste były transmisję i jak przyjemna dla oka była cała oprawa turnieju. Także jeśli przespaliście ostatnie lata i chcecie zobaczyć co to jest to one hero, czemu gra się jednym koniem - to zacznijcie od Golden Goose, a później zapoznajcie się z turniejami dotyczącymi Memory Lane.

Jeśli chcecie odbyć nostalgiczną podróż od roku 2017 do czasów obecnych to serdecznie zachęcam do zajrzenia do kalendarium w kolejnym akapicie felietonu. Zaparzcie sobie kawę, kliknijcie w kalendarium i poprzewijajcie w prawo i w lewo, będzie mi niezmiernie miło. Dla niektórych będzie to odblokowanie zapomnianych wspomnień, dla niektórych będzie to pierwszyzna. Dajcie znać czy już w 2017 roku śledziliście scenę. Kalendarium ma też wartość merytoryczną, można podejrzeć ilu graczy uczestniczyło w turniejach w przeszłości, jaka wersja gry wtedy królowała, kto wygrywał, jak wyglądały plakaty i drabinki takich wydarzeń. Kalendarium będzie na bieżąco aktualizowane i rozwijane. Tak zagłębimy się jeszcze dalej w przeszłość - mam nadzieję, że to będzie nasze turniejowe archiwum.




KALENDARIUM



Magdalena Katańska - heroes 3

Historia turniejowa od czasów zakiełkowania pomysłu zorganizowania Mistrzostw Polski. Historia nowożytna gier kompetytywnych.


KALENDARIUM TURNIEJOWE - OŚ CZASU - KLIKNIJ, ABY OTWORZYĆ KALENDARIUM




PODCAST



Zapraszam do wysłuchania długiej rozmowy z Jeleniem oraz Jarisem o rozwoju sceny turniejowej. Rozmowę poprowadził niezastąpiony CzileraInzyniera. Polecam podzielić sobie odsłuch na kilka części, wziąć udział w konkursie i wygrać kubek podcastowy!






PLOTKI Z KULUARÓW



HotA trafiła na gog. Teraz nowi gracze pobierając hirki w pakiecie dostaną już pobraną HotA z wbudowanym lobby - to dla naszej sceny świetna wiadomość, każdy potencjalny napływ nowych graczy to świetna wiadomość. A w tym przypadku potencjał jest duży. Złapano kontakt z Ubisoftem, który stał się oficjalnym partnerem naszego ostatniego dużego turnieju.
Generalnie promowanie H3 powinno być priorytetem dla graczy, organizatorów, a nawet widzów, bo pewnego dnia widmo śmierdzącej padliną gry zajrzy nam w oczy. No i przechodzimy do rozmyślań - jak promować 25 letnia grę? Wszystko już było, kto miał się dowiedzieć o możliwości grania online to się dowiedział? Mam nadzieję, że nie... Mam nadzieję, że wciąż jest ogromna grupa casuali, którzy grają sobie Single Player, ale otwarta na nową zawartość jaką oferuje HotA. Przecież tak zaczynało wielu z nas, najpierw Single Player, później zgłębianie tajników gry online, chęć rywalizacji.

Reasumując, jak promować naszego dziadka Heroes 3, czy to co dzieje się teraz wystarcza? Jako amatorzy organizujemy duże turnieje, mające na celu popularyzację, zainteresowanie mediów, staramy się rozwijać kanały na Youtube i Twitch, jeździmy na eventy, na które nas zaproszą, albo sami się wpraszamy - Copernicon w Toruniu, prezentacja Olden Era w h4os czy turniej w placówce Superbet/GameHub w Warszawie, turniej offline Jebus Cross w Łodzi na Expo, realizacja finału Pucharu Polski na Expo we Wrocławiu.
Dzieje się w kuluarach organizacji, która ma zakusy na bycie przynajmniej półprofesjonalną. Sfinalizowano i sformalizowano już stowarzyszenie, które będzie mogło nawiązywać współprace sponsorskie. Z poziomu amatorskiego wskakujemy jako społeczność na półprofesjonalny. Dziesiątki razy organizując komentarz meczu czułem niedosyt kiedy nie mogłem w żaden sposób podziękować komentatorom i hostom za ich poświęcony czas, abyśmy my widzowie mieli swój prywatny teatr z transmisjami. Czilera zalegalizował stowarzyszenie, co potencjalnie daje szanse na dochody z działalności i współprac - i te dochody można będzie przeznaczać na turnieje, na ich oprawę, podziękować za entuzjazm. Fajnie by było jakbyśmy byli w stanie zapłacić choćby symbolicznie hostom i komentatorom transmisji. Fajnie by było mieć czas i moce przerobowe na organizowanie turniejów, podcastów, konkursów i wydarzeń. Fajnie by było jakbyśmy mieli wsparcie ze strony dużych profesjonalnych streamerow, choćby w chęci przeklejenia informacji o dużym turnieju i zachęcenia do wspólnej zabawy. Fajnie by było, ale widocznie to za wiele...
Do tej pory to była amatorszczyzna, która momentami przypominała realizacją profesjonalną robotę. Teraz są aspiracje na organizację półprofesjonalną, taką która będzie w stanie coś od siebie dać najbardziej zaangażowanym, coś zagwarantować. Na papierze brzmi to dobrze i ja całym sercem kibicuję, aby to wypaliło! Nieśmiało mówi się o kolejnym z wielkich turniejów już za rok. Powiem tylko, że organizacja czuje się pewniej niż kiedykolwiek żeby udźwignąć ciężar legendarnego wydarzenia...



Co nowego patrząc szerzej? Olden Era - wychodzą nowe Heroesy trzecie, zamieszany Ubisoft, podobno stawianie na graczy kompetytywnych na równi z graczami casualowymi - w roli programisty znany czytelnikom i graczom Mont. W momencie publikacji tego felietonu gra już miała być dostępna, ale premierę przesunięto. Przyznam, że początkowo bardzo entuzjastycznie podchodziłem do tematu, ale jakoś to wszystko się tak rozjechało, że nie odczuwam większych nadziei na ciekawy produkt. Twórcy do tej pory nie podzielili się zbyt wieloma szczegółami na temat gry online. Jak wyjdzie to sprawdzę, przetestuję i pewnie odstawię w kąt? Chciałem poprosić kogoś żeby napisał fragment o Olden Era, bo jak opadł mi początkowy entuzjazm to przestałem śledzić kolejne ogłoszenia - czego możemy się spodziewać pod kątem gameplayu, kiedy premiera? Jak ktoś jest bardziej zorientowany w temacie to wybaczcie, jeśli moja opinia jest krzywdząca, ale na teraz wiem, że to gra z grafiką przypominającą gry mobilne - dużo ledów, bardzo dużo ledów. Mają być rozgrywki online. Ma być Jebus Cross, ma być Młyn, ma być super. Myślę, że OE jak wyjdzie to wyprze z rynku Horn of The Abyss... albo w sumie to wyprze VCMI, które już wyparło HoTA... albo nie! Wyprze DoR, które wyparło VCMI, które wyparło HoTA. No dobra koniec złośliwości. Zapytacie co to za skrót DoR - ze 4 lata temu wspominałem, że wychodzi Days of Reconing i zmiecie z planszy HotA i w ogóle będzie super? No to na dzień dzisiejszy nic się nie zmieniło, czekamy... Co to jest VCMI - VCMI to taki projekt moderski, sam nie wiem jak to nazwać, podwędzony kod, modowanie gry nie wnikam - to się stabilnie rozwija, ostatnie lata pod względem pvp bardzo obiecujące, ale też jeszcze czekamy na przełom? Obraziłem sporo osób, w kilku ostatnich zdaniach - gałki oczu mam żółte, a źrenice zwężone - toksyczny overdose! A co tam w HotA - jak ktoś się nie zorientował to wyszło Factory, jest super. Spodziewałem się większego boomu w momencie wyjścia, ale nie jest źle. Wyszło też dużo zmian poważnie rebalansujacych skille. Zaraz ma wyjść kolejne miasto Bulwark - no pięknie. Może to krzywdzące i przypadkowe obserwacje, ale HotA poczuła powiew konkurencji ze strony OE i zasuwają ze zmianami w pocie czoła. W takim wypadku mogliby OE przesuwać jeszcze trochę to więcej korzyści dla nas, bo jak już OE wyjdzie to...



OldenEra

Na pewno na osobny akapit zasługuje praca jaką wykonał Kammer - czyli obecny zarządca Jaskini Behemota. Potrzebowaliśmy sensownego rankingu, opartego na grach turniejowych. Z pomocą przyszedł właśnie Kammer. Po merytorycznych dyskusjach na temat tego jak powinien być ów ranking wyliczany - powstał Radamantys - ranking graczy. Rankingi te są sporządzane na bazie systemu ELO z uwzględnieniem określonych wag szablonów uzgodnionych z community i z określonej ramy czasowej. Pod uwagę są brane rozgrywki z Ligi Heroes oraz z turniejów mających miejsce na h3.gg. Wcześniejsze wersje były przygotowywane z okresu 12 miesięcy, zostało to zmienione na 18 miesięcy.


CIEKAWOSTKI



1. W trakcie kiedy to czytacie to Mysterial gra w hirki

2. W sumie nie wytłumaczyłem w tekście kim jest Gongwazy, ale jak przejrzeliście Kalendarium to zorientowaliście się, że to typowy Syn Koleżanki Twojej Starej

OldenEra

3. Szablony Sapphire i Conquest trafią do puli szablonów wbudowanych w grę wraz z kolejnym patchem

4. Napiszę bez ogródek, bo takie rzeczy słyszy się tylko w żartach i wymyślonych historiach - podczas jednego z meetupów w Warszawie ktoś z heroesowców zesrał się do bidetu i musimy z tym życ jako community

5. Na ostatniej Wymyślonej Gali Heroes 3 wyłoniono zwycięzcę w kategorii 'Najlepsze DD'. Wygrał Scooby, tuż za jego plecami ulokował się Bulbet tym oto wspaniałym skokiem w ciemno

Scooby-dd

6. Na tej samej gali miała miejsce rzecz bez precedensu. Pierwsze miejsce w kategorii 'Mistrzowie Luny' zajęli ex aequo Ritosux, Dawidu oraz AI, które grało przeciwnko Tyranuxusowi













7. Tytuł cierpiętnika dziesięciolecia trafił na ręce Drakonina





WYWIAD Z KICFERKIEM



Zapraszam na rozmowę z Kicferkiem - wielce doświadczonym czatowym weteranem, który z miłości do Heroes 3 zrobił wiele dla społeczności gry - współtworzył serwis h3gg i z godnym zapałem hejtował Arenę. Dowiemy się, którego z wielkich graczy najbardziej cenił, co sądzi o formacie one-hero, jak wyglądało umawianie się na gry przed powstaniem Lobby i kto według niego jest najlepszym wyborem w Lochach.



Vuko: Jak to zrobić, żeby nie wyszło sztampowo, w formie przepytywania... Łatwiej by było jakbym miał w tym jakiekolwiek doświadczenie, rozszerzoną maturę z polskiego, albo chociaż skończoną podstawówkę. No nic, liczę, że na nudne pytania będziesz sypał anegdotami na prawo i na lewo, ciekawostki z rękawa, a kontrowersyjne opinie z nogawki. Zero presji! Może zrobimy to sprytnie - na dwa razy, teraz wyślę porcję pytań, odpowiesz na nie na spokojnie, później jeszcze doślę ewentualne pytania dodatkowe, zredaguje się to, poskleja - może będzie jako tako.

Kicferk, The pioneer of rushing the Kappatol strategy. I will be using this strategy throughout my journey and I have already won several good players with this strategy. The Kappatol strategy is a very difficult to master strategy as it requires perfect chaining and efficient use of your gold. Gold is very important in Heroes 3 and Kicferk has showed the world that it is valid. I will use the Kappatol strategy throughout my career as a professional homm3 player. (przypis autora - cytat ten jest tak wiekowy, że gracze młodego pokolenia jak Venefiz czy Galaxer nie potrafili jeszcze czytać kiedy powstał - czyli ma przynajmniej 5 lat)

Kicferk: Ah, stary dobry cytat. Nawet raz zagrałem Jebusa z Darkiem, rushował kapitol a ja jak wredny tryhard banki, niestety tym razem kapitol poległ. Ale zwraca się w 3 dni! Kappa

Vuko: Kim do cholery jest Darkw4r3, bo to jest gość, który jeszcze w dzisiejszych czasach potrafi się losowo pojawić na czacie i dopytywać o Kicferka. Cóż za wierny fan, po tylu latach wciąż pała taką miłością!

Kicferk: Czatownik i memiarz, wiele razem trollowaliśmy na czatach. Jeden z jego lepszych memów to "Kicferk trenuje reprezentację polski, ale zbanowali go z mistrzostw świata bo jest za dobry" na reddicie :D

Vuko: Przez lata bycia ekspertem dorobiłeś się własnej strategii i wiernych fanów. Niewielu czatowników może się tym pochwalić. Nie da się nie zacząć sztampowo - pytaniem o to kim jest Kicferk. Dla mnie jesteś prekursorem ekspertów czatowych (ekspertowałeś już na forach phpByPrzemo), gościem którego widziałem na transmisjach, gdy sam dziwiłem się jak można spamować o grze podczas streama i w ogóle udzielać się w community, ekscytować abusowaniem krypt... Ale nie robiłbym wywiadu z byle ekspertem czatowym (bez urazy dla ekspertów czatowych z urazem). Kicferk to postać wielopłaszczyznowa - twórca centrum turniejowego h3gg, dział IT, gracz, propagator słowa Kappa, współtwórca kompaktowych 28 godzinnych poradników "Jak grać 6lm".

Wybacz ten przydługi wstęp - wracając do meritum - jak przedstawiłbyś się jako postać z naszego niszowego światka H3 pvp, a jak jako człowiek - oczywiście jeśli masz ochotę (liczę, że przynajmniej podasz adres zamieszkania, PESEL i numer dowodu osobistego).

Kicferk: W H3 siedzę od bardzo dawna, widziałem czasy Hamachi i SoDa, mniej więcej tyle czasu ile było lobby i HotA. Przez długi czas siedziałem na czatach i trolowałem, grając sporadycznie. A jak dorosłem to włączyłem się w community bardziej, bo grę lubię, zwłaszcza na poziomie turniejowym. Jako człowiek, well, jestem programistą, żyję w Anglii, w czasie wolnym poza Heroesami uprawiam sport :D

Vuko: Moje śledztwo wykazało, że jesteś na scenie przynajmniej 13 lat. Kiedy zaczęła się Twoja przygoda z Heroesami online? Bardziej w roli gracza czy od razu eksperta czatowego? Oczywiście ta łatka jedynie eksperta jest z przymrużeniem oka, bo wiem, że grałeś w czasach kiedy większość obecnej sceny nie wiedziała o tym, że tak się da!

Kicferk: Tak jak wpsominałem w H3 siedzę od długiego czasu. Pamiętam jak byłem dzieckiem, w latach 2000, jak kompy klepały mi tyłek przy moim pierwszym liznięciu h3, to były czasy... Fixed mapy, kampanie, tutorial :O Potem przerwa, no i parę lat później, w gimnazjum, gra zaczęła mnie fascynować ponownie. Single player, głównie duże długie mapy, The Lord of War, tego typu. Kiedy normalne H3 doszło do limitu tego co dało się w nim zrobić, przeskoczyłem na WoGa, z pięknymi skryptowanymi mapami autorstwa Valery (Salamandre), Baron, i innych, i kampaniami WOGa. W tym czasie zacząłem też działać na różnych forach. Po paru latach nasyciłem się single playerem, i natknąłem się na scenę pvp. Głównie rosyjską, ale było parę kanałów Twitchowych z angielskim czatem. Bardzo zaimponowało mi jak grali i szybko się w to wciągnąłem. Kiedy dokładnie - nie pamiętam, dawno, dawno temu :D

Vuko: Huanito, Dave_hun, Maretti, MeKick, Jelen117, Dawidu91 - to gracze, którzy mniej więcej w tamtych latach streamowali i stamtąd kojarzę Twoją aktywność na czatach. Którego z tych graczy najlepiej wspominasz, a może to zupełnie nietrafione typy i pominąłem kogoś oczywistego?

Kicferk: Wielu rosyjskich graczy grało w tamtych SoDowych czasach - powiedziałbym że bez nich scena pvp by nie żyła. HellLight już wtedy Jebusy jebaszył... Myślę, że najwięcej zabawy miałem na czacie Marettiego, bo grał wtedy najlepiej, a mnie ciągnęło do odkrycia limitów gry granej pod pvp.

Vuko: A propos limitów - czujesz, że jesteśmy już blisko granicy, gdzie różnicę o tym czy ktoś wygra czy przegra na najwyższym poziomie stanowi obecnie ograniczenie czasowe i szybkość klikania (pomijając oczywiście wpływ RNG)? Czasami łapię się na tym, że z jednej strony myślę sobie - gra jest już zupełnie wyśrubowana, wszystko co mogło być taktycznie i strategicznie odkryte zostało odkryte - ale z drugiej strony istnieją strefy, które przez graczy nie są wykorzystywane - jak choćby niektóre abusy w bankach czy świadomość tego co mogą podpowiedzieć współrzędne na mapie.

Kicferk: Myślę, że przeciętny gracz jest od tego bardzo daleko, a gracze na najwyższym poziomie, well, nieco bliżej. Wiele zagrań kiedyś było rewolucyjnych, ale jeśli widziałeś je 20 razy to są rutyną, no i obecnie myślę, że mniej jest takich momentów kiedy myślisz “o ja, ale to wykombinował”. Myślę, że żeby grać perfekcyjnie to trzeba wiele, wiele meczów grać na danym szablonie, bo mgła wojny i częściowe informacje wymagają intuicji o tym co może na mapie jeszcze być. A i updaty HotA zmieniają znaczenie optymalności. Więc to trochę jak ze sportem - blisko, blisko, ale jednak pewnie i daleko.

Vuko: Jak w tamtych czasach, w czasach gdy wkręcałeś się w H3 pvp wyglądał dostęp do transmisji, do śledzenia turniejów i wymieniania się spostrzeżeniami z innymi zapaleńcami? Obecnie króluje discord, ewentualnie jakieś fanpage na Facebooku. Domyślam się, że kiedyś to community tętniło życiem na forach i było dość rozproszone.

Kicferk: Transmisje dawniej były na Twitchu, dużo osób korzystało też z Heroes3TV. Kontakt z graczami był w zasadzie tylko przez fora - głównie HeroesWorld.ru. Bez kontaktu ciężko było zagrać z kimkolwiek, bo trzeba było używać Hamachi żeby robić vlan, a nawet jak zrobisz to jeśli go nie znasz to kto wie czy to nie cheater. HeroesWorld służyło za prymitywne lobby i baza organizacji turniejów - mieli swój ranking, system oznaczenia oszustów, itp.

Vuko: Heroes3TV to była ta strona, która później przez długi czas zbierała dane z lobby na temat gier? HeroesWorld i wprowadzenie przez nich systemu rankingowego w 2014 roku to są dla mnie jednymi z pierwszych wspomnień związanymi ze sceną turniejową. To było forum w języku rosyjskim - jak okiem sięgnąć cyrylica - to tak dla uzupełnienia informacji jak niewygodne to mogło być dla polskich graczy czy obserwatorów. I to wciąż pod kątem turniejowym było najlepsze co mieliśmy, prawda?

Kicferk: Heores3TV zaczęło jako strona zbierająca streamy z Heroes 3, potem przeszła w rankingowanie. Tak, wszystko było po rosyjsku, z google translatorem. Na szczęście ważne rzeczy, jak dokumenty standardowych zasad turniejowych były przetłumaczone przez przychylnych Rosjan i Ukraińców. Wtedy oczywiście nie było też podziału, eh, to były czasy. Ale to było najlepsze co mieliśmy, bo w Rosji była zdecydowanie największa społeczność pvp, i na zdecydowanie najwyższym poziomie.

Vuko: Wracając jeszcze do tematu czy jesteś/byłeś bardziej graczem czy ekspertem - jaki był dla Ciebie największy Twój sukces w roli gracza?

Kicferk: Byłem zdecydowanie bardziej ekspertem. W roli gracza pewnie moje występy w MP, no, i oczywiście memowy pojedynek (wygrany) na arenie żeby pokazać że jej nie powinno na turniejach być xD

Vuko: Jak dobrze kojarzę to było przeciwko Lechowi w okolicach pierwszej edycji MP-ków, a 2 lata później był rewanż. Tak, żeby nasi czytelnicy złapali trochę kontekstu - wtedy w naszym community mieliśmy gównoburzę o pulę szablonów, zgadza się? Wtedy nie uczestnicząc jeszcze zbyt odważnie w społeczności, ale będąc już mocno wkręconym w turniejowe granie na poziomie najwyższym zupełnie nie w smak mi była ta Arena w puli. Z perspektywy czasu uważam jednak, że to był dobry wybór, albo przynajmniej dobrze go rozumiem, bo turniej przyciągał wtedy naprawdę świeży narybek do Heroesów (znam to z własnego otoczenia i taka Arena spełniała oczekiwania tych nowych graczy - nie przytłaczała). Wiem, że wtedy też widziałeś to inaczej. Pytanie do którego zmierzam jest o kolejne - o ile będą - masowe turnieje, robione z rozmachem i finałem w studio, mające na celu promocję gry. Czy takie turnieje powinny bardziej weryfikować kto jest najlepszym graczem na świecie czy bardziej przyciągać prostotą nowych graczy, widzów i sponsorów?

Kicferk: Myślę, że turniej powinien na etapie organizacji określić co chce osiągnąć i reprezentować. Czasem weryfikacja najlepszego gracza będzie się kłócić z oglądalnością, i co wtedy? W historii profesjonalnego sportu jest wiele przykładów zmiany zasad po to żeby było lepsze widowisko - NBA ma parę przykładów, ba, w piłce nożnej są śmieszne zasady typu spalony żeby gra była bardziej ciekawa. Moim zdaniem powinny być turnieje, które przyciągną nowych graczy, typu Ponton Cup, i one powinny skupiać się na oglądalności, ale turnieje typu Mistrzostwa Świata powinny skupiać się na umiejętnościach graczy, bo bez tego stracą poważanie community, a poważanie community jest tym co sponsorzy od nich chcą.

Vuko: Nie brakuje Ci w ostatnich latach rozwlekłych, rynsztokowych - jak to się u nas pieszczotliwie określa - gównoburz? Trochę ich było na przestrzeni lat i wiem, że lubiłeś czasami gasić pożar benzyną, albo przynajmniej patrzeć na płomienie z popcornem w ręku. Masz swoją ulubioną dramę, w której dorośli ludzie byli skłonni pozabijać się z powodu różnic płynących z gry o koniach? (Oczywiście temat przedstawiony w sposób żartobliwy, ale mam wrażenie, że ważny dla naszej społeczności - ważny dla jej kształtowania i rozwoju).

Kicferk: Niespecjalnie mi ich brakuje. Trochę dorosłem, trochę ich widziałem, i więcej krwi psują niż pomagają. Można dyskutować merytorycznie, niestety Discord nie jest do tego dobrym medium. A rzucanie błotem i głupotami, well, na dłuższą metę wypala ludzi, a wypaleni ludzie nie chcą się angażować. Wiele takich przypadków jest, a szkoda. Ulubionej dramy chyba nie mam, ale najlepiej mi się szkalowało Arenę.

Vuko: Kojarzysz może swoją walkę w dużym Experimental Shopie Labethą na magogach w 3 dniu podczas meczu do Mistrzostw Polski? Świetna walka jak na tamte lata. Podrzucam link poniżej.





Kicferk: Kojarzę, to jeszcze były czasy sprzed znerfienia slowa, szopy z żelaznymi golemami, czułem się stosunkowo pewny że zrobię, ale grałem też na Tyranuxusa, więc no tempo musiałem kręcić. Gra niestety przegrana po dwóch super finalkach, ale bardzo fajnie mi się ją grało :)

Vuko: Zagaduje o to, bo jeśli obejrzałeś klip z głosem to można usłyszeć, że Jeleń przez cały czas w Ciebie wątpił i wróżył wywrotkę. Może masz ochotę odpłacić pięknym za nadobne za ten ohydny brak wiary w Twoje umiejętności? Niebawem będziemy nagrywali podcast między innymi właśnie z Jeleniem. Może masz dla niego jakieś niewygodne pytania, albo przynajmniej zestaw inwektyw, które będziemy mogli przekazać? Możesz też ewentualnie go pozdrowić…

Kicferk: Ja często też wątpię w graczy których oglądam, więc doskonale rozumiem i nie zamierzam się odcinać :) Jeleń fajnie gra, tylko mało streamuje, pewnie nie chce żeby czat w niego tak ciągle wątpił.

Vuko: Pytałem już o sukcesy jako gracza, ale są sprawy ważne i ważniejsze - jak wiadomo rola eksperta czatowego to rola odpowiedzialna, szlachetna i nie oszukujmy się — często niedoceniana jak to jest nieść na swoich barkach ciężar prawdy absolutnej, siedząc w kapciach, z herbatą w ręku i poprawiając graczy z top10. Żarty na bok, masz ogromną wiedzę o tej grze i trafne spostrzeżenia. Czujesz, że to dzięki transmisjom na żywo? Jeśli tak to przy którym graczu nauczyłeś się najwięcej?

Kicferk: Wchodząc w H3 miałem już solidną wiedzę mechaniczną, mapy singlowe w wielu przypadkach pozwalają głębiej ją zbadać niż pvp. Ale pvp pokazuje praktyczne zastosowania tej teoretycznej wiedzy. Wiele nauczyłem się od Marettiego, później od Dave_huna, a w czasach obecnych od Szopy - choć im bliżej obecnych czasów tym mniej mam momentów oświecenia, bardziej ciekawostki, bo wiele rzeczy już widziałem. Jeden z zabawnych momentów to z SoDa, gdzie o TP było dużo trudniej, Maretti poszedł w buraki z armią bo widział bohatera AI, i zapłacił mu jakieś 10k za poddanie się - rich man tp :O





Vuko: Z czasów zamierzchłych pamiętam, że niektórzy streamerzy zasłaniali autorskie sposoby na pokonywanie banków (FTS), na Youtube można było wygrzebać wartościowe do dziś materiały (Hey Pachuco! - pozdrawiam Jacka Sparowa, bo na pewno to przeczyta), ale zdobywanie wiedzy było zdecydowanie trudniejsze. Nawet poszukiwania rywala na podobnym poziomie mogło stanowić problem - to nie tak, że lobby online istniało od zawsze. Zdaje się, że lobby pojawiło się w 2017 roku. Jak to było wcześniej z graniem?

Kicferk: Zanim było lobby, forum HeroesWorld pełniło rolę lobby, i było miejscem organizacji turniejów. Musiałeś się umawiać z graczami, miałeś ranking, tego typu rzeczy. Było też wiele mniejszych forów, ale o nich wiele nie wiem.

Vuko: Czy pojawienie się lobby online to największa rewolucja w kontekście grania na poważnie i grania turniejowego?

Kicferk: Lobby online to moim zdaniem największa rewolucja i usprawnienie gry, i to dało jej możliwość wybicia się w popularności. A HotA poprawiła rozgrywkę bardzo mocno, i w podobnym czasie zaczęła stawać się główną wersją do gry pvp. Ciężko je rozdzielić. Powiem też że za czasów SoDa był plik, wielostronny, o zasadach turniejowych, zakazujący wielu rzeczy. HotA sprawiła że takie pliki są niepotrzebne - i jest to moim zdaniem zarąbiste usprawnienie. Dalej trzeba mówić o ghostowaniu i tego typu rzeczach, i ewentualnie o otwieraniu stref na jebusach, ale jak jesteś w grze to możesz robić to na co ci pozwala.

Vuko: Wracając do tematu dostępu do informacji - czy łatwiejszy dostęp do wiedzy (filmy, poradniki, streamerzy, zapisy gier) wpłynął na jakość graczy i styl gry? Czy można powiedzieć, że Maretti to lepszy gracz niż obecny Tyranuxus? To trochę jak porównywanie Zbigniewa Bońka do Roberta Lewandowskiego - inne czasy, możliwości i inny poziom profesjonalizmu...

Kicferk: Poziom gry ciężko jest określić precyzyjnie kiedy cały czas siedzisz w community, i kiedy HotA co parę miesięcy/lat wrzuca update’a zmieniającego metę. Wydaje mi się, że poziom średniego gracza bardzo się podniósł, gra stała się nieco łatwiejsza (kontrola z rerollami gildii, więcej banków, mniej dziwnych generacji map). Poziom graczy topowych też myślę nieco wzrósł, i cóż, każdy z topowych graczy danej ery pchał ten poziom nieco wyżej. Maretti miał łeb do detali, farmienia armii i chainów, Dave pionierował szybsze jebaszenie na HotA, a Szopa naprawdę pokazał jak się powinno grać XL+U z full kontrolą. Myślę, że jeśli Marettiemu dać by parę miesięcy do zaznajomienia się z obecną HotĄ to by był na topie, ale gdyby go wziąć z czasów kiedy dominował SoDa i kazać grać obecnie to dostałby lanie. A z drugiej strony jakbyś przeciętnemu streamerowi pokazał Tribute to Strategies, to by miał wielkie oczy :D





Vuko: Zdaje się, że Maretti zaliczył powrót do turniejowego grania w okolicach drugiego sezonu Ligi h3gg i Mistrzostw Świata, ale nie wyglądało to imponująco. No, ale nie oszukujmy się - SoD i średni poziom graczy sprzed 10 lat, a obecna HoTA to inne światy…

Kicferk: Coś chyba było, ale też kiedy grał w pełni skilla to robił to wiele godzin tygodniowo, a powrót to bardziej popykać dla zabawy. Życie, dzieci, takie sprawy.

Vuko: Jak zmieniała się meta przez lata? Czy są strategie, które były kiedyś dominujące, a dziś już nie działają? Nie wszyscy nasi czytelnicy na pewno są świadomi jak wiele gruntownych zmian przeszły Heroesy pod kątem turniejowego grania i tego jak wyglądają regulaminy.

Kicferk: HotA wprowadziła wiele, wiele zmian. Największą zmianą w mecie było imo wywalenie przez HotA Recantera i Czerwonej Kulki - przed tą zmianą woj w finalce królował, bo magia mogła być po prostu wyłączona. Farmienie wielkich armii na late game było ważne, spec od offence czy armorer na te wielkie armie dawał wiele. Kombo Czerwonej Kulki i Red Orba rzuca czary, i to było przepotężne. A obecnie, well, nikt tak już nie gra. Ale przynajmniej budowanie kapitolu jak posysało, tak posysa.

Vuko: Masz jakieś ulubione wydarzenia, albo mecze czy turnieje, które najbardziej zapadły Ci w pamięć? Oczywiście nie muszą być to Twoje mecze, a mogą być to śledzone przez Ciebie gry.

Kicferk: Oj, całych turniejów albo meczów raczej nie, bardziej zabawne momenty. Z czasów SoDa:
- 200 złych oczu z 3 stref Dunga z dwelli i portali na 6lm, do topy i do przeciwnika
- robienie topy krasnalami z dwóch puszek i blessem
- wykorzystanie wody która się wygenerowała błędnie i setu do nawigacji który na SoDzie mógł się wygenerować na mapach bez wody, plus butów speeda (chyba) żeby wygenerować nieskończoną ilość punktów ruchu, mając 40 minut timera - przeciwnik rage quit, nowa zasada turniejowa xD
- przypadkowe kliknięcie Armageddonu przegrywające grę, po którym HD mod wprowadził zapytanie czy jesteś pewien że chcesz go rzucić… Dużo wesołych momentów w tej grze było...

Vuko: Zrobiło się nostalgicznie, poważnie - w tle czuć jakby zapach środka na mole, który ciągnie się za starymi ludźmi - kiedyś to było, zdrowie najważniejsze, a po za tym to już wakacje, zaraz jesień, święta i koniec roku Kicferku... Szybkie "fuck, merry, kill" - Gretchin, Olema, Merist Kto jest najlepszym wyborem w Dungeon i dlaczego Lorelei?

Kicferk: Lorelei jest najlepsza na mapy one-hero, daje tempo i ma scouting. Map one-hero też nie było nie tak dawno temu. W czasach dawno temu, na SoDzie, nie było gwarancji że będziesz miał 3 stacki, czasem miałeś 1, więc pickowało się Gunnara (loga też była mocniejsza). A w HotA, well, Shakti lepszy, więcej walk wcześniej zrobi, i jazda. A wizualnie oczywiście Geon Kappa

Vuko: W temacie zmian jakie zaszły i zachodzą w naszej ukochanej grze - czy są zmiany, które uważasz za kontrowersyjne, albo wręcz nietrafione? I w drugą stronę - czy są zmiany, które są strzałem w dziesiątkę?

Kicferk: Dodanie Cove było mocno kontrowersyjne, była to pierwsza frakcja dodana przez HotA, i wiele rzeczy w niej było OP przy wyjściu - armata, rolle nimfetek, piraci, plus te rzeczy, które i obecnie są mocne. Domyślam się że twórcy chcieli żeby miasto było specjalne, i mieli nieco mniej doświadczenia w pvp niż obecnie. Ale Factory uniknęło takiej kontrowersji i podobnych nerfów.
Ogólnie myślę, że zmiany idą na dobre. Kontrowersyjne było zbanowanie Red Orba i Recantera, bo godziło w dawną metę, ale moim zdaniem to była dobra decyzja. Opcje do generowania map losowych są super, to bardzo się poprawiło od czasów SoDa i edytowania pliku w notatniku.

Vuko: Taka dygresja - czy gra wpłynęła w jakiś sposób na twoje życie poza komputerem – np. znajomości, podróże, rozwój umiejętności? Czy ludzie z Twojego otoczenia wiedzą o Twoim hobby jakim jest H3? Przyznam, że jeśli o mnie chodzi to się tym nie chwalę - kilka osób wie, ale chyba mogę powiedzieć, że poniekąd ukrywam pasję i fakt, że ekscytuje mnie nekromanta learningowiec w karczmie.

Kicferk: Za wiele, myślę, że nie - hobby jak wiele innych, nie afiszuję się za bardzo, ale internetowe znajomości fajnie mieć :) Ale hobby też polecam, im więcej masz ciekawych rzeczy w życiu tym mniejsza szansa, że jak się wypalisz w jednej to będziesz miał wszystkiego dość.

Vuko: Co skłoniło Cię do napisania strony h3gg? Powiew entuzjazmu i czysta chęć stworzenia czegoś dla społeczności? Spodziewałeś się, że inicjatywa będzie przyciągać takie rzesze graczy i obserwatorów?

Kicferk: Zacząłem pracować w programowaniu, uczyć się, i chciałem mieć fajny projekt na stronie, w którym mógłbym robić co chcę i jak chcę od strony technicznej. No i Wrzosy szukał programistów, i się udało :) Oczywiście trzeba też wspomnieć Hawkiego, który dużo wczesnego h3gg napisał.

Vuko: Uczestniczysz w rozwoju h3gg od samego początku. Czy to wszystko poszło w dobrym kierunku? Mamy dobry azymut patrząc na scenę turniejową w Polsce, a może czujesz, że jesteśmy świadkami ostatnich lat „złotej ery” H3 pvp? Może czeka nas rychły koniec tak jak forum HeroesWorld, które w latach 2010 - 2019 tętniło życiem.

Kicferk: Myślę, że było trochę trybulacji, jak to w życiu. Moim celem było to żeby każdy mógł z minimalnym wysiłkiem zorganizować swój turniej w H3, i myślę, że ten cel h3gg (zarówno strona jak i społeczność) spełnia bardzo dobrze. Mieliśmy turnieje z całego świata, duże i małe, klasyczne i z nietypowymi zasadami, i obecnie jak ktoś chce zorganizować turniej to wystarczy do nas napisać na discordzie, dajemy uprawnienia na stronce i wszystko idzie sprawnie. Co do końca, hehe, dopóki będzie społeczność to będzie to funkcjonować dobrze. Konkurencyjnych platform za bardzo nie ma - challonge, google sheety, HeroesWorld, nawet i stronka MP z dawnych czasów miały tą wadę, że wymagały masę roboty ręcznej od organizatorów z wprowadzaniem raportów i rejestracją zawodników. H3gg to rozwiązuje, dopóki nie pojawi się bezpośrednia konkurencja, i dopóki community żyje, to h3gg będzie żyło z nimi. A z ciekawostek, ruch na stronie w zasadzie z roku na rok rośnie, przy MŚ cieszyłem się, że było 300-400k wyświetleń miesięcznie, a obecnie jest dwa razy tyle :O

Vuko: Czy można Cię jeszcze spotkać na streamach heroesowych? Jeśli tak to gdzie szukać, jaka rozgrywka sprawia Ci obecnie największą frajdę? Dla mniej zorientowanych zdradzę pewien trik - mam nadzieję, że nie będziesz mi miał tego za złe - jeśli chcecie przywołać Kicferka to należy wysłać na czacie 3 wiadomości o treści “Kappa”, idealnie w odstępach minutowych - wtedy na transmisję dołączy mój rozmówca.

Kicferk: Obecnie częściej śledzę gry jebusowate - bo łatwo na nich zobaczyć stan gry i co się dzieje, bardziej skomplikowane szablony wymagają oglądania dłużej żeby je ocenić, a na to zwyczajnie ciężko jest znaleźć czas. Lexiavy, ostatnio MSStudio, czasem u Tyry, Kesza, jak Szopa albo Dawidu grają nocne JC to też czasem wpadam.

Vuko: A jak z formatem one-hero, który w ostatnich latach podbił tłumy graczy? Jeśli wolisz to zostawić bez komentarza jako wymowną ciszę to oczywiście to uszanuję ;>

Kicferk: Duel jest super, moim zdaniem to była nisza której odkrycie było piękną rzeczą dla Heroesów. Pamiętam, że ludzie mówili że się znudzi, jak G+U, a Duelki gra więcej osób niż te 6lmki. Moim zdaniem to idealny format dla casuali lub dla rozpoczęcia przygody z hirkami, a i obejrzeć go jest fajnie.

Vuko: To uważaj teraz! Wolisz być rozszarpanym przez stado troglodytów czy zostać zjedzonym przez smoka? Arena czy Duel? (przypis autora - pytanie zadane na wyrost, spodziewałem się sceptycznego podejścia do takiego formatu ze strony ortodyksyjnego kiedyś dinozaura heroesowego!)

Kicferk: Duel 10000%. Największy turniej Areny miał może 30 osób(?), Arenę na streamach gra nie wiem czy 1 streamer na miesiąc, Duel to bije na łeb. Arena ucina 90% gry i udaje że jej wynik zależy od skilla (bo wszystko jest równane, balansowane, etc.), a Duel ucina może 10-20% i doskonale wie że RNG jest ważne i fajne. No i ten, Arenę gra się marnie, a ogląda tragicznie, bo czekania na ruch jest masa. A na Duelu ciągle się dzieje SMOrc.

Vuko: Tutaj zakończę, może spuentujemy to śmiesznym obrazkiem. Masz jakiś mem, którym chciałbyś się podzielić? No i pytanie bonusowe, skoro przed chwilą pisaliśmy o rozwoju h3gg, którego by nie było gdyby nie Wrzosy (serdeczne pozdrowienia - mam nadzieje, że nie brakuje Ci migdalanu w karmelu!). Długo Ci zajęła nauka języka wrzosowego?

Kicferk: Po wrzosowemu umiem czytać i słuchać, ale pisać i mówić dalej nie. Zaskakująco szybko poszło, tylko musiałem wcześniej opanować czytanie myśli Wrzosego, potem już zrozumieć to co pisał było łatwo :D Memów specjalnie nie mam, ale z dawnych czasów polecam link do filmu na YouTube.

Comments:

profile image

published: 1 year ago by Koneliw

6 minus morali na elfie, aha xdd

profile image

published: 1 year, 1 month ago by Ziemian

Poziom 9 sezonu Ligi Heroes był najwyższy spośród wszystkich sezonów, być może nawet spośród wszystkich turniejów.

profile image

published: 1 year, 1 month ago by vukko

Taka refleksja, że być może mnie poniosło z tym komentarzem odnośnie VCMI i 'podwędzonym' kodem. Trochę bezrefleksyjnie napisane i zarówno VCMI jak i DoR dostały rykoszetem. Obu projektom kibicuję i liczę, że będą miały realny wpływ na naszą niszę turniejową czy choćby samo pvp.

Tak naprawdę chciałem tylko z lekkim przymrużeniem oka skomentować tę wieczną przepowiednię, że coś zaraz strąci HoTę z piedestału, albo niekończące się narzekania, że HoTA nic nie robi. Czasami wychodzi ze mnie natura biesa...

profile image

published: 1 year, 1 month ago by Valerin_Bizonov

Mam to samo, felieton od Vuko raz na jakiś czas mogę spodziewać się felietonu. Ostatnio nie pisał, ale wrócił i mam nadzieję, że na długo <3

profile image

published: 1 year, 1 month ago by SDK_Ravciozo

Brakowało tego <3

profile image

published: 1 year, 1 month ago by CzileraInzyniera

Najlepszy felieton jaki dziś czytałem

Partners